Przegląd odtwarzaczy multimedialnych dla Androida

Jedną z głównych funkcji dzisiejszych komórek jest odtwarzacz plików MP3 i wideo. Przeważnie te lepsze smartfony są wyposażone w dobre odtwarzacze plików multimedialnych. Niestety, nie tyczy się to mobilnej platformy komórkowej od Google. Domyślny odtwarzacz budzi wiele zastrzeżeń, co przykuło moją uwagę podczas pierwszego starcia z Androidem. Na szczęście deweloperzy nadrabiają niedociągnięcia Google i cały czas tworzą różne aplikacje, umożliwiające odtwarzanie multimediów. Odtwarzaczy jest co najmniej kilkanaście, ale naprawdę trudno skłonić się ku konkretnej pozycji. W związku z powyższym prezentujemy krótki przegląd bardziej znanych odtwarzaczy multimedialnych dla Androida.

Zaznaczam, że kolejność doboru pozycji jest zupełnie przypadkowa.


3 Music Player


To pozycja, która miała swoje 5 minut na SIMblogu jako na najładniejszy odtwarzacz multimedialny na Androida. W tym programie cały szum skupiony jest na charakterystycznej kostce 3D, która znacznie ułatwia nawigację w aplikacji.

Do 3 Music Player należą m. in. takie funkcje jak:

  • ściąganie grafiki dla danego albumu z poziomu odtwarzacza;
  • sprawdzanie trasy koncertowej dla danego wykonawcy;
  • możliwość zaawansowanej edycji wyglądu aplikacji;
  • wyświetlanie informacji o odtwarzanym utworze na górnym Status Barze;
  • możliwość umieszczenia stosownego widżetu odtwarzacza na pulpicie.

Jeśli użytkownikowi bardziej zależy na wyglądzie niż funkcjonalności, to 3 Music Player będzie naprawdę dobrą opcją. Moim zdaniem program zbyt skomplikowany jak na odtwarzacz.


Tune Wiki

s

Jedna ze sławniejszych pozycji w omawianym temacie. Niegdyś TuneWiki zasłynął jako rozbudowany odtwarzacz, którego główną zaletą jest zaawansowana obsługa tekstów piosenek (pobieranie, edytowanie, wyświetlanie). Do zalet programu należą:

  • oglądanie multimediów dostępnych w popularnych serwisach społecznościowych,
  • słuchanie muzyki pobranej z serwerów operatora usługi,
  • wyświetlanie tekstów piosenek oraz podpisów,
  • dobór nagrań ze względu na lokalizację,
  • wykorzystanie programu w celach społecznościowych.

Aplikacja bardzo rozbudowana, ciekawie wyglądająca i nie sprawiająca wrażenie zagmatwanej. Każdy użytkownik powinien odnaleźć się w jednym z lepszych odtwarzaczy dla Androida - TuneWiki.


DoubleTwist

s

Do niedawna DoubleTwist był programem komputerowym. Zamierzeniem jego twórców było stworzyć aplikację, która byłaby imitacją iTunes, obsługującą komórki z Androidem. Kilka dni temu DoubleTwist zadebiutował jako bardzo dobra aplikacja dla Androida, radząca sobie z odtwarzaniem multimediów w smartfonach.

Właściwości aplikacji:

  • pełna integracja z desktopową wersją programu;
  • transferowanie licznika odtworzeń utworów, ocen i wielu innych cech z DoubleTwist na komputery;
  • możliwość określenia danego utworu jako sygnał połączenia przychodzącego, bezpośrednio w aplikacji;
  • odtwarzanie plików jedynie z karty pamięci;
  • brak możliwości tworzenia playlist w odtwarzaczu.

DoubleTwist zyskuje sobie minimalizmem i dobrą funkcjonalnością, a przede wszystkim zgraniem z komputerowym odpowiednikiem. W niektórych elementach swojego interfejsu przypomina iPhone’owy odtwarzacz. Zdecydowanie polecam tę pozycję.


Rock Player

s

Rock Player nie jest już kombajnem, który odtwarza zarówno muzykę jak i wideo. Zamysłem twórców  tej pozycji było stworzyć program, który będzie w stanie uruchomić szerokie grono formatów wideo na komórce z Androidem. Cel został jak najbardziej osiągnięty.

Rock Player radzi sobie z poszczególnymi formatami wideo: avi, mkv, rmvb, flv, mp4, 3gp, wmv, mov, asf, divx, xvid oraz h264. Aplikacja nie stawia przeszkód w odtwarzaniu filmów w HD. Program często jest porównywany do CorePlayer dla Windowsa Mobile, który zasłużył sobie na miano porządnego odtwarzacza komórkowego. Rock Player idealnie spisuje się w tej roli.


yxFlash (yxPlayer)

s

yxFlash to zdecydowanie szczyt minimalizmu jeśli chodzi o odtwarzacz multimediów w komórce. Program radzi sobie zarówno z plikami dźwiękowymi, jak i wideo. Dobra alternatywa dla pozycji opisywanej wyżej. Nie znajdziemy tutaj finezyjnego interfejsu, efektów przezroczystości czy innych wodotrysków. Aplikacja po prostu odtwarza wskazane przez wbudowany menedżer plików pozycje.

yxFlash radzi sobie z poszczególnymi formatami: mpg, avi, mp4, flv, mkv, pliki wmv/asf, Mpeg1/2/4, H264 BP, Divx/Xvid, FLV1, WMV7/8/9, Mp3, AAC, WMA, AC3 i PCM. Ponadto program umożliwia pełnosprawny streaming wideo.


Scrobble Droid

s

Tym razem mamy coś dla fascynatów serwisu Last.fm – odtwarzacz Scrobble Droid. Krótko ujmując, Scrobble Droid daje nam możliwość Scrobblowania przesłuchiwanych utworów do wspomnianego serwisu muzycznego.

Nie jest to jakiś odrębny, rewolucyjny odtwarzacz. Mamy tutaj do czynienia z oryginalną androidową aplikacją do plików multimedialnych, z tą różnicą, że przed jej uruchomieniem jesteśmy proszeni o zdefiniowanie danych użytkownika serwisu Last.FM, co umożliwi przesyłanie informacji o odtwarzanych utworach.


MixZing

s

Jeszcze jeden, dośc zaawansowany odtwarzacz dla komórek z zielonym stworkiem – MixZing. Aplikacja jest bardzo podobna do WikiTune jeśli chodzi o możliwości. Oferuje mnóstwo opcji, zarówno tych ciekawych, jak i całkowicie zbędnych. Ponadto znajdziemy tutaj pewną ciekawostkę, a mianowicie Mood Player. Coś na kształt iPhone’owego Genius czy Last.FM. Owa funkcja umożliwia programowi dobieranie o podobnych utworów do aktualnie odtwarzanego.

Oto i funkcje programu:

  • Mood Player;
  • dostępność kilki widgetów;
  • edytor tagów w plikach muzycznych;
  • automatyczne pobieranie okładek albumów;
  • wyświetlanie informacji o wykonawcy.

Pozycję polecamy tym, którzy lubią się bardziej bawić komórką, niż praktycznie z niej korzystać. Aplikacji warto przyjrzeć się choćby z jednego względu – Mood Player. Czasami może się to okazać całkiem przyjemną rzeczą.


bTunes

d

bTunes stara się być wiernym klonem odtwarzacza multimedialnego z produktów Apple. Twórcy bTunes zrobili chyba wszystko, aby upodobnić swój produkt do iPoda. Nie uwzględniono jednak kwestii wideo – aplikacja radzi sobie jedynie z plikami dźwiękowymi.

Lista niektórych funkcji, jakie oferuje bTunes:

  • wyświetlanie okładki albumu;
  • polecenia głosowe;
  • automatyczne pobieranie okładek albumu;
  • widgety.

Aplikacja pomimo niemal dobrze sklonowanego interfejsu nie zachwyca absolutnie niczym.


Wybór aplikacji oczywiście pozostawiamy Wam. Spośród listy powyższych odtwarzaczy, skusiłbym się na DoubleTwist lub Tune Wiki. A jakie są wasze propozycje?

  • Przem

    Mort Player. Na razie beta, ale ciężko ją doprowadzić do stanu „nieużywalności” ;)

  • koko

    Ja używam MixZing. Z tych wszystkich chyba najlepszy. Wygoda użycia , duży wigety na pulpity (do wyboru 3) Ściąganie okładek , i wystarczy przesunąć palcem po okładce w lewo i prawo by przejść do innego utworu . Jedyna wada jak chcemy dać wstecz „<" to czasem piosenka gra od nowa zamiast przełączyć nas.
    Brakuje tutaj RealPlayera który odtwarza i mp3 i video bardzo dobrze.

    3 Music Playera nie mogłem znaleźć w Android Markecie .

  • Michał

    Wada wszystkich: Brak Equalizera czyli jak dla mnie żaden się nie nadaje

  • prot.

    Mozna podglaszac w androidzie jak ma sie podlaczone sluchawki na bluetooth (które nie maja pokretla glosnosci) ?

  • madseason

    jest tylko jeden z equalizerem: „AudioPlayer WithEQ Platinium” japońska developerka, śmiga aż miło, tylko wygląda jak prosto z winMobile 5.0 ;)

  • madseason

    tak, można

  • koko

    Mixzing ma equalizer , wyszła akutalka dająca go , dużo możliwości ma , powinno ci się spodobać.

  • Adrian

    A czy jest może jakiś odtwarzacz, który poradzi sobie z FLACiem?

  • A Wlodarczyk87

    polecam PowerAMP w wersji bezpłatnej. Jeżeli minie 14 dni, trial wygasa i za każdym razem wyskakuje przypomnienie o zakupie programu. Absolutnie nie przeszkadza to w użytkowaniu! Na dzień dzisiejszy nie ma lepszego odtwarzacza. PowerAMP ma EQ (więc nie chce mi sie wierzyć w bujdy jakie wypisujecie w komentarzach!), nie miesza piosenek w jedną playliste a tworzy oddzielne foldery pod każdego wykonawcę, wygląda zajebiście, wykorzystuje akcelerometr ale to badziewie akurat mam wyłączone. No i najważniejsza funkcja to ściąganie okładek do albumu za pomocą wifi albo przez paczkę internetową – dla mnie rewelacja!