Sprzedajemy telefon czyli co gdzie i jak?

allegro_logo_rgb Niedawno pisałem jak kupować nową komórkę. Ok, kupiliśmy już telefon marzeń ale ten „stary telefon marzeń” leży w szufladzie i się kurzy. Jeśli nie jesteś kolekcjonerem ani nie wykorzystałeś komórki w żaden sensowny sposób, nie ma usprawiedliwienia żeby nie pozbyć się starego urządzenia. Wbrew pozorom nawet te stare modele znajdą nowych właścicieli którzy skorzystają albo z całego telefonu albo z poszczególnych części. Poza tym sprzedając, według powszechnie znanej definicji słowa sprzedawać odzyskamy część zainwestowanych jakiś czas temu pieniędzy. W tym poradniku przybliżę jak sprzedawać, gdzie i jak wycisnąć ze starej komórki każdy możliwy grosz.

Zdecydowaliśmy się więc pozbyć naszej wysłużonej komórki. No ale gdzie i komu ją sprzedać? Ano jest kilka „miejsc” gdzie znajdzie ona nowego nabywce. Po kolei więc, zaczniemy od…

Komisu GSM

Jeśli nie mieszkasz w miejscowości która ma niecałe 5 tys. mieszkańców, to na pewno gdzieś u Ciebie jest takie miejsce. Jeśli nie znasz żadnych adresów, wystarczy wejść w google i zaraz okaże się, że dwie ulice dalej jest taki komis. Taka forma sprzedaży komórki jest dobra dla leniwych ludzi bo:

  • Nawet po kilku minutach możemy mieć w ręce gotówkę
  • Nie musimy się niczym dalej przejmować, tak jak w przypadku sprzedawania na aukcjach internetowych

  • No ale wiadomo, każdy kij ma dwa końce. Zazwyczaj w komisach GSM cena jaka zostanie nam zaproponowana jest znacznie niższa niż to co komórka jest faktycznie warta. Za prawdziwą wartość telefonu to komis ją sprzeda, a wiadomo że musi on zarobić. No ale oszczędzamy dużo czasu i zachodu. Jeśli jednak zależy nam na czymś więcej niż 70-80% wartość, można zawsze poszukać kupcy…

    Wśród znajomych

    Wystarczy popytać, porozmawiać, może ogłosić się na jakimś forum. Na wielu forach tematycznych gdzieś w dziale „Hydepark”, „Na każdy temat” czy „Spamernia” jest temat Giełda gdzie można się ogłosić. Zalety sprzedaży znajomemu są podobne jak w pierwszym przypadku czyli:

  • mało zachodu – wklejamy ogłoszenie w kilka miejsc i czekamy
  • Cena jest zazwyczaj wyższa niż w komisie, ewentualnie pomniejszona o równowartość flaszki bombonierki


  • Ale jak zawsze jest kilka haczyków. Często dostajemy pytania o konkretne cechy, czy prośby o więcej zdjęć, a wtedy blisko już do trzeciego sposobu czyli do sprzedaży na…

    Aukcji Internetowej

    Jest to najbardziej wymagający z trzech sposobów, ale również możemy najwięcej wycisnąć z naszej starej komórki. Tej części poradnika poświęcę najwięcej miejsca, bo jest to najpopularniejszy dzisiaj sposób na pozbywania się wszystkiego. Na serwisach typu Allegro, eBay czy Świstak sprzedaje się wszystko: agrafki, komputery, nieruchomości, filmy, samochody, zupki w proszku… no i oczywiście komórki. Zacznijmy więc od początku, czyli od 

    1. Rejestracji

    Jeśli masz konto na Allegro, to oczywiście możesz pominąć ten krok, chociaż może kilka wskazówek się jednak przyda. Rejestracja jest oczywiście darmowa. Pierwszą ważną sprawą podczas rejestracji jest podanie prawdziwych danych. Nie żaden Pan Tadeusz czy Kubuś Puchatek. To nie jest konto fikcyjne na naszej klasie. Nikt tych danych bez naszej wiedzy i zgody nie rozpowszechni, ale będą niezbędne do kontaktu z nami. Może to się wydaje oczywiste, ale lepiej o tym wspomnieć.
    Ważne również jest aby zapoznać się z regulaminem gdzie znajduje się cennik i prowizje jakie pobiera od nas Allegro. Najczęściej jest to niecałe 2zł za wystawienie komórki.
    Wśród danych ważne jest podanie adresu, telefonu, numeru gadu-gadu, no i oczywiście imię i nazwisko. Dobrze podać numer konta, żeby nie musieć go wysyłać po zakończeniu aukcji, nabywca zobaczy go po zakupie w serwisie. Inną ważną sprawą jest wypełnienie strony „O Mnie”, potencjalny nabywca wie wtedy z kim ma do czynienia. Mamy konto więc…

    2. Klikamy „Sprzedaj”

    Niby nic ciekawego, kilka pól do zaznaczenia. No ale właśnie, trzeba pamiętać o kilku sprawach dotyczących tych „kilku pól”:

  • Zaznaczamy tylko i wyłączenie te pola które opisują nasz telefon. Jak nie ma on GPS to tego nie zaznaczamy, bo narobimy sobie problemów
  • Zaznaczamy wszystkie pola które opisują nasz telefon. Pomaga to wyszukać naszą aukcję osobom które filtrują wyniki opcjami w lewym menu na allegro. Jeśli nie jesteś pewien co Twój telefon ma a czego nie ma, zajrzyj na tą stronę, na pewno jest tam opis Twojej komórki.
  • Zastanów się czy wystawisz aukcję z opcją Kup Teraz czy bez, czy może samą opcję Kup Teraz. Ja osobiście jestem zwolennikiem opcji licytacja + Kup teraz
  • Może warto zaryzykować i wystawić komórkę za 1zł bez ceny minimalnej? Allegrowicze lubią takie aukcje.


  • 3. Tytuł aukcji

    To ważna część naszego sukcesu. Żeby nasza aukcja była często odwiedzana, tytuł musi spełniać kilka warunków:

  • Musi zawierać słowa kluczowe, czyli na przykład: Nokia e50 używana BCM od złotówki. Wbrew pozorom, „słowa” BCM (Bez Ceny Minimalnej) oraz „od złotówki” są równie ważne jak „Nokia” oraz „e50″
  • Nie używaj znaków @@@@@, !!!!!, ==>, nie jesteś Pokemonem, to tylko zniechęca, a nie przyciąga potencjalnych kupców.


  • Mamy więc tytuł, przechodzimy do najważniejszej części aukcji jaką jest…

    4. Opis przedmiotu

    Tak jak napisałem, to najważniejsza część wystawania przedmiotu na sprzedaż. Opis musi w 100% odzwierciedlać wygląd oraz stan techniczny naszego telefonu. Tak jak wyżej, lista cech które musi posiadać opis:

  • Piszemy Tylko prawdę i Całą prawdę. Jak na spowiedzi, nie kłamiemy, że telefon jest nówka nieśmigany jeśli wyświetlacz jest cały w rysach. Wymieniamy jak najwięcej zalet telefonu, i dlaczego ktoś powinien kupić komórkę właśnie od Ciebie
  • Tak jak w formularzu, wymieniamy najważniejsze funkcje/możliwości telefonu, ale bez przesady. Mało kto wie co to znaczy, że telefon działa w standardach 800, 1800 i 1900, lepiej napisać telefon 3. Generacji, wtedy wiadomo o co chodzi
  • Opisujemy ewentualne wady czyli na przykład porysowany wyświetlacz. Wtedy warto jednak dodać jakie są możliwości naprawy (w przypadku porysowanego ekranu, wymiana obudowy, albo wypolerowanie specjalną pastą) wtedy potencjalny nabywca wie, że z problemem łatwo sobie poradzić
  • Jeśli telefon jest uszkodzony koniecznie o tym wspominamy! Nie piszemy „telefon sprawny w 99%” tylko „wyjście słuchawkowe nie działa”. Inaczej negatyw gwarantowany.
  • Często zaczynamy nowy akapit, punktujemy cechy czy funkcje, to się łatwiej czyta
  • W opisie również umieszczamy dane kontaktowe, ułatwiamy w ten sposób kontakt. Jeśli boimy się spamu, e-maila umieszczamy w ten sposób: uzytkownik[at]domena.pl i dodajemy, że [at] to „małpka”


  • Jak już mamy czytelny, nie za długi ale i nie za krótki opis, chwytamy za aparat i robimy…

    5. Zdjęcia

  • Zdjęcia muszą być przede wszystkim wyraźne, i muszą dobrze pokazywać naszą komórkę. Lepsze są zdjęcia o mniejszej rozdzielczości ale wysokiej jakości. Co komu po zdjęciu 12 mega pixeli na który widać czarną plamkę?
  • Fotografie muszą pokazywać dokładnie nasz telefon. Niedopuszczalne jest wrzucanie zdjęć z innych aukcji, czy z katalogów producenta
  • Nie przesadzamy z artyzmem, kupujący chce zobaczyć w jakim stanie jest komórka, a nie jakie fajne zdjęcia potrafimy zrobić
  • Nie wrzucamy 38 zdjęć, tylko na przykład 3, z trzech różnych stron. Jeśli przesadzimy z ilością, strona będzie się długo ładowała, co zniechęci Allegrowiczów


  • 6. Formatowanie wpisu

    Czyli jeszcze trochę o szablonie. Błędem wielu sprzedawców, głównie sklepów jest przeładowanie strony aukcji grafiką i niepotrzebnymi informacjami. Tu 7 zdjęć budynku sklepu, tam 13 numerów gadu-gadu do kontaktu jeszcze 3 adresy, i cała historia jak sklep powstał. Po co to komu i kogo to obchodzi? Ktoś kto wchodzi na naszą aukcję chce kupić komórkę a nie dowiedzieć się wszystkiego o sprzedawcy, ale nie co wystawia na sprzedaż. Ja osobiście z takich aukcji szybko uciekam.
    Nie przesadzamy z ilością kolorów, ważne informacje podkreślamy albo wytłuszczamy. Ale tylko te najważniejsze.

    7. Co dalej?

    Ok, wystawiliśmy aukcję, mamy opis, czytelne zdjęcia, zdefiniowaliśmy kategorie, ustawiliśmy cenę. Ale to nie koniec, a nawet dopiero początek. Teraz nasza skrzynka zapełni się pytaniami, na które musimy odpowiedzieć. To świadczy o naszym zainteresowaniu potencjalnym nabywcą komórki.
    Linka do aukcji możemy umieścić w kilku miejscach, żeby zwiększyć oglądalność. Czy to w opisie na gadu-gadu, czy na forum w dziale „giełda”, możemy rozesłać znajomym mailem, byle nie wyszedł z tego spam. No i czekamy, te 10 dni (może być również mniej, albo więcej – za 14 dni się dopłaca). Powodzenia!

    • Maciek

      HAHAHA ten artykuł to bym zaliczył do artykułu ROKU janek byś ode mnie dostał nagrodę jobla nie nobla bo robisz chyba z czytelników debili co nie wiedzą co i jak wystawia się tego typu rzeczy dobre ze sciagnołeś z allegro sposób wystawienia danego przedmiotu juz wszyscy wiedzą to co piszecie to sćiągacie z serwisów internetowych w 100 % procentach wasza wiedza sięga poziomu zerówki kto was zatrudnia ? zacznijcie coś od siebie pisać bo to co piszecie woła o zamknięcie waszej działalności ;/ przykre !!!

    • Maciek

      dopiszę coś jeszcze dał byś jeszcze zródło czyli w tym wypadku sposobu sprzedaży http://www.allegro.pl

    • http://simblog.pl Janek

      Owszem, moje (i nie tylko) teksty są napisane na podstawie pewnych źródeł, które w większości są w internecie. Tak jak ten poradnik był pisane po przeczytaniu wielu innych tekstów. Ale co w tym złego? Rozumując Twoim tokiem, powinienem pisać tylko i wyłącznie o aplikacjach o których nikt nigdzie nie napisał, czyli najlepiej o takich które sam wymyśliłem, napisałem i wydałem. O to Ci chodzi?
      A jeśli chodzi o robienie z czytelników idiotów, to nie wydaje mi się żeby pisanie przez parę godzin artykułu było robieniem z kogoś idioty. Nie wiem jak Tobie, ale mi by się nie chciało spędzać paru godzin pracując nad czymś co ma tylko i wyłącznie kogoś ośmieszyć. Poza tym jak mój poziom jest taki niski, to pokaż jaki Twój jest wysoki i zachowaj jakieś resztki kultury.

    • pw

      to ja też dorzucę swoje trzy grosze.. jakim cudem spędziłeś kilka godzin nad tym artykułem skoro wszystko co jest napisane jest skopiowane żywcem z instrukcji allegro?? poza tym nie chodzi o to, żebyś pisał o czymś czego nie opisał nikt inny – chociaż fajnie by było – ale Matko Boska Częstochowska! napisz coś bardziej na poziomie, bo ten artykuł na serio sięgnął dna…

    • http://simblog.pl Janek

      Korzystałem z kilku tego typu poradników, ale nie wiedziałem nawet, że allegro ma swój, więc nie mów mi że jest to żywcem skopiowane :D Pokaż chociaż jeden podobny akapit. A nawet jeśli coś znajdziesz, to wierz mi, wszystkie takie poradniki były pisane według mniej więcej jednego schematu, i nic nowego nie wymyślisz bo zawsze zaczynasz od rejestracji, tytuł, opis zdjęcia itd.

    • http://null nullououou

      Do autora…. prosze sie nie martwic komentarzami ze strony takich ludzi jak PW lub Maciek. Sami niczego w zyciu nie napisali i sie cisnal bo im zal pupe sciska…ludzie zanim zaczniecie kogos krytykowac lepiej stancie przed lustrem zapytajcie sie sami siebie czy „aby napewno ja jestem lepszy”, potem walnijcie sie w ten pusty lep i zacznijcie sie edukowac…pozdrawiam.

    • http://fiu.bzdziu.pl pw

      Do nullououou : sam się zacznij edukować, zacznij od gramatyki i ortografii języka polskiego.. i skąd wiesz, że niczego nigdy nie napisałem hmm?

    • nullououou

      a gdzie przepraszam zrobilem blad?

    • Maciek

      nullououou pisze:
      27 marzec 2009 o godz. 13:29

      Kogo interesuję taki artykuł janek wielki miłośnik kopiowania żywca rodem z serwisów internetowych artykułów i mówi cytat janka – to nie wydaje mi się żeby pisanie przez parę godzin artykułu o właśnie tego artykułu parę godzin haha i kto tu ko go oszukuję ?

    • http://simblog.pl/author/jan-lenartowski Janek

      nullououou: Miło że ktoś jednak docenił mój trud:) A co do przejmowania się.. Mało mnie martwią tego typu komentarze, nie poparte żadnymi argumentami. Krytyka godna 10 latka: „to jest złe i mi się nie podoba i jesteś głupi”. Gdyby ktoś z Nich mi napisał dlaczego jest źle, czy chociaż udowodnił że kopiuję, tak jak prosiłem (bo oskarżyć jest wyjątkowo łatwo), to może bym się zastanowił nad tym co napisałem. Ale ponieważ tak nie jest, mam poczucie spełnionego obowiązku i satysfakcji.