Transakcja roku: EA kupiło PopCap!

Wydawać by się mogło, że takiej firmy jak PopCap, twórcę hitów Bejeweled, Plants vs. Zombies czy Peggle, nie da się kupić. Okazuje się jednak, że po wyłożeniu na stół 1,3 miliarda dolarów niemożliwe stanie się możliwe. Jesteśmy świadkami przejęcia roku, które odmieni branżę elektronicznej rozrywki na długie lata.

Informacje o możliwym kupieniu PopCapu przez Electronic Arts krążyły w Sieci od jakiegoś czasu, ale ja – przyznam szczerze – byłem sceptycznie nastawiony do plotek. Po co sprzedawać firmę, która rocznie zarabia (na czysto) 100 milionów dolarów?

Nowy właściciel to jednak nowe możliwości. EA zapewnia że PopCap pozostanie suwerenny i nadal będzie tworzył wspaniałe gry społecznościowe oraz popularne casuale dla masowego odbiorcy. Elektronicy natomiast przeniosą owe produkty na wszelkie możliwe platformy, docierając tym samym do jak największej liczby użytkowników.

Electronic Arts przejmuje Chillingo

Transakcja opiewa na kwotę 750 milionów dolarów (650 milionów w gotówce oraz 100 milionów w akcjach) plus dodatkowe premie (550 milionów) w przypadku osiągnięcia wyznaczonych celów. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to Electronic Arts za PopCap zapłaci miliard trzysta milionów dolarów!

Wygląda więc na to, że EA planuje ostrą ofensywę w segment gier społecznościowych oraz niedzielnych graczy. Z ludźmi pracującymi w PopCap ma ogromne szanse na totalną dominację na rynku. Jeszcze trochę i nie będzie nikogo, kto mógłby zagrozić monopolowi Amerykanów.

Kategoria posta: Artykuły, Ciekawostki, Gry, Inne

Źródło: toucharcade

  • Sanchez

    Osoba która pisała artykuł chyba nie radzi sobie z liczeniem pieniędzy ;P nie „750 tysięcy dolarów (650 milionów w gotówce oraz 100 milionów w akcjach)” a chyba 750 milionów, i nie „miliard trzysta tysięcy dolarów!” tylko miliard i trzysta MILIONÓW dolarów”. A swoją drogą to mogli by teraz skupić się na Plants Vs Zombies 2 ;P

  • Fifty-50

    „Transakcja opiewa na kwotę 750 tysięcy dolarów (650 milionów w gotówce oraz 100 milionów w akcjach)”

    Chyba 750 milionów dolarów ;)

  • Mike

    Litości, Panie Zbyszku!

    Prosiłem już wiele razy, żeby przestał Pan pisać bzdury natury
    ekonomiczno/finansowej, nie ma Pan o tym najmniejszego pojęcia, a wciąż
    nieudolnie przekleja Pan newsy z zagranicznych serwisów przekręcając fakty przy
    tłumaczeniu!

     

    „Wydawać by się mogło, że taką firmę jak PopCap [...] nie da się
    kupić”

    PopCap od ponad roku szukał inwestora. „Wybrali” EA głównie
    z powodów opcji strategicznych z jakimi wiązało się wielkie EA i ich posiadane
    już udziały rynkowe. Tak w teorii, w praktyce to pół miliarda dolarów dla
    rodziny PopCap. Wszystko da się kupić, pozostaje jedynie kwestia ceny.

     

    „Okazuje się jednak, że wykładając na stół 1,3 miliarda dolarów
    niemożliwe staje się możliwe.”

    EA wykłada na stół 650 milionów dolarów, pozostałe kwoty to 100
    milionów w uprzywilejowanych akcjach i jedynie OPCJA wypłaty (maksymalna
    wartości 550 milionów) przy wypracowaniu przez PopCap EBITU na poziomie 343
    milionów dolarów lub wartości większej. Za pewne autor nie ma pojęcia czym jest
    EBIT, w każdym razie osiągnięciecie takiego pułapu dla tego producenta jest
    praktycznie nieosiągalne!

     

    „Jesteśmy świadkami przejęcia roku, które odmieni branżę
    elektronicznej rozrywki na długie lata.”

    Jest zdecydowanie za wcześnie, żeby nazywać ten zakup „przejęciem
    roku”, już nawet nie wspominając o prozaicznych prognozach o odmianie
    całej branży! W zachodnich serwisach pojawia się sporo negatywnych komentarzy o
    tym, że szykuje się kolejne kupione i zrujnowane przez EA studio. To nie
    pierwszy i nie ostatni mniejszy producent gier, którego kupuje EA. Nie muszę
    chyba wspominać, że w prawie każdym przypadku tytuły pierwotnego producenta
    zamieniały się w kit na masową skalę. Nie mniej jednak z powodu ilości tytułów
    jakie PopCap wydawał nie ma co liczyć na żadną rewolucję po tym przejęciu.

     

    „Po co bowiem sprzedawać firmę, która rocznie zarabia (na czysto)
    100 milionów dolarów?”

    Nie zastanawiał się Pan, żeby zająć się profesjonalnie doradztwem
    transakcyjnym? Ale sprostujmy – firma nie zarabia rocznie 100 milionów dolarów,
    a tym bardziej „na czysto”. Ostatnie sprawozdanie finansowe PopCap z
    2010 roku pokazuje łączne przychody na poziomie prawie 100 milionów i jest
    największą wartością w historii firmy. Jednakże istnieje jeszcze w biznesie coś
    takiego jak „koszty”, a mają one to do siebie, że trzeba je pokryć.
    Jeżeli już koniecznie musimy używać tak fachowego języka jak na
    „czysto”, to trzeba od przychodów coś jeszcze odjąć, m.in. koszty
    działalności, spłatę zaciągniętych kredytów, prowizje, marże oraz podatki.
    Następnie otrzymany zysk jest dzielony na zatrzymany w celu dalszego rozwoju
    spółki (inwestycje), a dopiero ostatnia jego część przypada na właścicieli,
    czyli rodzinę PopCap (+ewentualnie wypłacane wynagrodzenia dla nich). Jeżeli
    zatem jesteśmy daleko od wyniku 100 milionów tylko w najlepszym, ostatnim roku
    to wyliczając na szybko wartość teraźniejszą przy danym poziomie wzrostu to
    widać, że jest ona kilkakrotnie mniejsza niż kwota zaproponowana przez EA.
    Wniosek – sprzedać, zebrać swoją część i żyć w luksusie do końca życia nie pracując.

     

    „Transakcja opiewa na kwotę 750 tysięcy dolarów”

    Matematyka to chyba Pana druga domena zaraz po biznesie.

     

    „Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to Electronic Arts za
    PopCap zapłaci miliard trzysta tysięcy dolarów!”

    Nie zapłaci, patrz wyżej.

     

    „ma ogromne szansę na totalną dominację na rynku. Jeszcze trochę
    i nie będzie nikogo kto zagrozi monopolowi Amerykanów.”

    EA jest faktycznie największym graczem, ale ma ledwo 28% rynku, a Pan
    twierdzi, że to monopol? W dodatku z szansą na dominację rynku? Sugerowałbym
    zapoznać się z definicją monopolu najpierw zanim dojdzie do jeszcze bardziej
    kuriozalnych prognoz. Jest jeszcze Gameloft, którego EA już nie kupi.

     

    Źródła:

    http://toucharcade.com/2011/07/13/ea-says-it-wont-break-popcap/

    http://www.shacknews.com/article/69261/ea-on-popcap-acquisition-dont

    http://www.businesswire.com/news/home/20110712007011/en/EA-Acquire-PopCap-Games

    http://www.nscblog.com/populist-capitalist/the-high-price-of-ego/

    http://allthingsd.com/20110131/popcap-games-ready-to-play-public-markets-in-2011/?mod=ATD_rss

     

  • Anonim

    Oczywiście milionów. Dzięki za zwrócenie uwagi. Poprawione.

  • Anonim

    Radzi sobie, radzi. Ot z pośpiechu przekręcone. Dzięki za zwrócenie uwagi.

  • Anonim

    Mam prawo do własnego zdania, takie samo jak Ty drogi czytelniku do komentarza. Ekonomistą nie jestem. Gdybym był zapewne nie pisałbym na blogu o sofcie :) Równie dobrze mogę pokazać ci artykuły które mówią że jednak jest to przejęcie roku, tylko po co? Będziemy się spierać czy Shacknews jest lepszy od WSJ?

    Zgadzam się oczywiście co do matematyki, z pośpiechu pomyliłem tysiące z milionami. Oczywiście nie zamierzenie.

    Na koniec nieśmiertelna, ale jakże prawdziwa regułka. Potrafisz lepiej? Załóż blog lub dołącz do załogi Simbloga i publikuj rocznie ponad tysiąc wpisów z branży mobile. Chętnie poczytam.

  • Zajczex

    Ja też bym chętnie poczytał, bo wchodzę coraz rzadziej na simbloga czy komórkomanie, gdyż poziom spada a większość mogę poczytać na zagranicznych stronach z których kopiujecie…

  • Zajczex

    Ja też bym chętnie poczytał, bo wchodzę coraz rzadziej na simbloga czy komórkomanie, gdyż poziom spada a większość mogę poczytać na zagranicznych stronach z których kopiujecie…

  • Uplo

    „Potrafisz lepiej? Załóż blog lub dołącz do załogi Simbloga i publikuj rocznie ponad tysiąc wpisów z branży mobile. Chętnie poczytam.”

    Ten argument mnie powalił :D Mike napisał świetny komentarz, genialnie wszystko uzasadnił i pokazał błędy & swój punkt widzenia. Z tego co piszesz wyżej, to analogicznie można stwierdzić: Masz pretensje do prezydenta, że zawetował ustawę? To zostań prezydentem i sam zadecyduj. Jesteś zły, bo śmieciarze nie opróżnili twojego kubła na śmieci? To zostań śmieciarzem i sam sobie je wywieź :)

    Rozumiem uporczywą obronę swojego wizerunku, ale bez takich wyczynów, bo to raczej śmieszne :D