Uwaga! Kolejny wirus na iPhone’a!

biohazardKilka dni temu na świecie pojawił się pierwszy wirus dla iPhone’a. Ikee zmieniało naszą tapetę na fotografię słynnego Rick’a Astley’a. Hacker Ikeeex, który odpowiedzialny był za wirusa twierdzi, że chciał podnieść świadomość użytkowników złamanych iPhone’ów i zwrócić uwagę na bezpieczeństwo telefonu. Miejmy nadzieję, że mu się to udało, ponieważ właśnie pojawił się nowy wirus. Tym razem jest to iPhone/Privacy.A, a dane użytkowników iPhone’a tym razem są w niebezpieczeństwie.

Nowy wirus jest w stanie dobrać się do zawartości naszego telefonu. W niebezpieczeństwie są nasze maile, SMSy, kalendarz, zdjęcia i większość danych zgromadzonych w pamięci urządzenia. Nikt nie wie kto jest odpowiedzialny za nowego wirusa, lecz autor Ikee zdecydowanie się od niego odcina. Nie wiadomo czy dane wykradzione z iPhone’ów są przez kogoś wykorzystywane.

Specjaliści od bezpieczeństwa przestrzegają o zmianie hasła standardowego hasła roota we wszystkich złamanych iPhone’ach -  oczywiście jest to działanie krótkoterminowe, ale chociaż na pewien czas pozwala na względne bezpieczeństwo naszego telefonu. Miejmy nadzieję, że wirus nie trafił jeszcze do Polski.

Kup 'Apple iPhone 3GS'od 2234 zł
  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker
  • skomentuj
  • DeVilio mówi:

    hahaha :] wspanialy iphone juz nie jest taki wspanialy :D a są antywirusy na iph?

  • seba mówi:

    czyli zagrozone sa tylko ipki po jailbreaku ?:D

    • Pawel Żmuda mówi:

      Do tej pory nie ma informacji o tym, że wirusami zagrożone są telefony bez jailbreak’a. Ale biorąc pod uwagę to, jak niewiele czasu minęło od powstania pierwszego – niegroźnego wirusa, a pojawieniem się Privacy.A warto dmuchać na zimne.

    • Tomek mówi:

      Zagrożone są tylko iP po jailbreaku
      a co do “niebezpieczeństwa”:
      wielkie halo a do pełnego bezpieczeństwa potrzebne jest tylko wyłącznie jednej rzeczy (openSSH)

  • Piotras mówi:

    Nie ma to jak pisac o tym o czym ma sie tylko mgliste pojecie… Po pierwsze tel musi miec zainstalowane i aktywne SSH (co raczej jest nieczesto spotykane bo zre baterie) Po drugie podlaczony do netu i musi miec publicznie widoczne IP. Po trzecie “hacker” musi jeszcze takiego iPhona znalezc w sieci a wiadomo, ze % iPhonow spelniajacych te warunki w ogole adresow IP w sieci jest znikomy. Nawet nie chce zgadywac ile czasu potrzeba zeby atakujacy wyskanowal w necie podatnego iPhona… Ale co tam sensacja musi byc;)

  • Paralityk mówi:

    Najlepiej wyłączyć SSH podczas nie korzystania z niego oraz zmienić hasło i jest pewne że nikt nam się nie dostanie do fona. A mi nie skasują mario brosa HEHE żarcik.

  • nullll mówi:

    wystarczy standardowe haslo alpine zmienic na inne i wsio, zadnych wirosow

Dodaj komentarz

Komentarze moderowane są przez redakcję. Komentarze zawierające obraźliwe i wulgarne słowa będą usuwane. Jeśli chcesz, aby przy Twoim komentarzu pojawił się avatar, zarejestruj swój adres e-mail w gravatar.com.

Najnowsze w Blomedia.pl


Subskrybuj nasz newsletter