Jak wrzucić pornola w App Store?

Po raz kolejny okazało się, że cenzura w Apple App Store jest absurdalna i dziurawa jak przerdzewiały durszlak. Popularny serwis Gizmodo, donosi właśnie o historii pewnego developera, którego prawdziwie pornograficzna aplikacja została zaakceptowana przez tyranów z Cupertino w ciągu niecałych dwunastu godzin! Co ciekawsze ? przedstawiciele koncernu z Apple, pytani o przyjęty właśnie produkt chowają głowę w piasek.

Fot. Gizmodo.co

Fot. Gizmodo.com

Serwis cytuje samego przebiegłego programistę:

„Przygotowałem prawdziwie erotyczną aplikację, która trafiła właśnie do platformy App Store. Całość nazywa się forChan i od strony technicznej – jest pierwszą aplikacją erotyczną w sklepie Apple, która nie łamie zasad, ani regulaminu korzystania z całej platformy! Proces weryfikacji mojego produktu odbył się w czasie mniejszym niż 12 godzin!

Przedstawiona przeze mnie aplikacja forChan służy do przeglądania zdjęć zamieszczonych w sieci. Aby rozpocząć korzystanie, wystarczy wprowadzić adres do dowolnego imageboarda, który może, ale nie musi oferować nam zdjęcia nagich kobiet. Później możemy nawet przeglądać zdjęcia podzielone na ulubione kategorie: blondynki, brunetki itp.

Obecnie w zbiorach aplikacji znajduje się około 100 000 obrazków, podzielonych na 15 kategorii”.

Fot. Gizmodo

Fot. Gizmodo

To, że powstała taka aplikacja nie powinno nikogo dziwić. Nagie kobiety od zawsze poruszają mężczyzn (w tym także developerów), więc to nic specjalnego. Po raz kolejny okazuje się jednak, że firma Apple nie do końca wie co dzieje się w jej własnym sklepie. Opis aplikacji forChan wskazuje, że można znaleźć w niej treści nieodpowiednie dla najmłodszych użytkowników, a nawet erotyczne. Dlaczego koncern informuje, że nie wie o całej sprawie? Przecież ktoś musiał zaakceptować nową aplikację!

Prawdopodobnie ludzie odpowiedzialni za moderowanie platformy App Store zaraz usuną omawiany produkt. Jak uczą nas poprzednie wypadki – każda aplikacja, który umożliwia nam przeglądanie porno, jest szybko kasowana. Ciekawe tylko, dlaczego nie usunięto z iPhone’a najgroźniejszej aplikacji, która pozwala nam nie tylko na dostęp do pornograficznych zdjęć, ale również na oglądanie erotycznych treści wideo – co więcej, nawet na umawianie się na potajemne schadzki w realnym świecie. A nazywa się Safari…

O rozwoju całej sprawy będziemy jeszcze informować, więc możecie spodziewać się aktualizacji powyższego tekstu.?

Więcej na ten temat: iPhone, iPhone 3G, iPhone 3GS

Kategoria posta: Aplikacje

Tagi: Aplikacje, app store, Apple, cenzura, iOS, porno

  • segava

    sex od zawsze sie najlepiej sprzedawal tak bedzie i teraz a co jest w programie nikogo nie interesuje wazna jest popularnosc i liczba sciagniec :)

  • Paralityk

    Pobierać puki jest :D ja tego nie pobieram bo mam dziewczyne i mam na co patrzeć. :D

  • mantis30

    Nie popadajmy w parnoję. Wszystko jest dla ludzi: alkohol, broń, narkotyki, sex itp. To, że nie każdy powinien mieć dostęp do wszystkiego to inna sprawa… Wiadomo, że lepiej nałożyć cenzurę niż edukować społeczeństwo, i chyba nie ma sposobu idealnego, niestety.

  • Marucins

    Dużo temu brakuje do określenia porno :)